fot. Marcin Bajer

Julian Pudlik

Racjonalne i oszczędne gospodarowanie finansami gminy


Przykłady niegospodarności i marnotrawienia publicznych pieniędzy przez obecne władze naszej Gminy, a przejawiające się m.in. poprzez wykonywanie kosztownych "koncepcji" dla wszelkiego rodzaju pomysłów inwestycyjnych, które później idą do lamusa:
- kosztowna koncepcja i wykonanie projektu Gimnazjum w Dobczycach
powiązana (???) z wartością kosztorysową obiektu, stanowiącą podstawę wynagrodzenia dla projektanta. Całe szczęście, że nie zaprojektował na dachu na przykład lotniska dla helikopterów, bo z całą pewnością podniosłoby to wartość inwestycji i jednocześnie jego wynagrodzenie,
- przejęcie od MPWiK wodociągów bez jakiejkolwiek inwentaryzacji z bardzo dziurawą siecią wodociągową, której koszty uszczelniania ciągle ponosimy, czego wynikiem jest droga woda - bo ktoś musi te straty pokryć,
- w trakcie modernizacji Rynku pozostawiono w ziemi główny rurociąg wody pitnej, dziurawy jak sito, który już wtedy wymagał natychmiastowej wymiany. Dziś strach pomyśleć o kosztach. A przecież, żeby wówczas znaleźć środki na ten cel wystarczyło wybrać po prostu tańszego wykonawcę.
Tajemnicą jest dlaczego tak się nie stało.
- w b.r. na zakup ziemi po byłej „giełdzie” wydano prawie 1, 5 mln zł, a na początku lat 90-tych, trzeba to wyraźnie podkreślić, tereny te można było przejąć od KDI (Krakowskiej Dyrekcji Inwestycji)
za przysłowiową złotówkę. Dlaczego wówczas zlekceważono taką okazję?,
- kosztowne pomniki wyjątkowej „gospodarności” w postaci budowy Gimnazjum im. Jana Pawła II czy też fundamentów OSP Dobczyce, gdzie dzisiaj ponownie ponosi się koszty aktualizacji dokumentacji z myślą o ewentualnym dokończeniu inwestycji,
- niedoszacowanie prawie każdej inwestycji, na przykład budowy szkoły w Stadnikach,
- zaniechanie jakichkolwiek nakładów na rozwój bazy kulturalno-oświatowej oraz sportowej w Dobczycach. Oznacza to pozostawienie samej sobie młodzieży i tzw. zapaleńców, próbujących coś zmienić.

Obecne przedwyborcze ożywienie inwestycyjne to m. in. starania o kolejny kredyt komercyjny na ponad 5 mln zł rzekomo na sfinansowanie planowanego deficytu budżetowego w 2006 r.

Odczuwalny jest brak działań zmierzających w kierunku przekształcania i uzbrajania nowych terenów, co znacznie podniosłoby atrakcyjność Gminy w oczach potencjalnych inwestorów.
To są tylko nieliczne przykłady wyjątkowej „gospodarności i dalekowzroczności" obecnych władz Gminy! Warto sobie uzmysłowić, że sprawowanie władzy w organach samorządowych nie ma służyć samemu sobie bądź uprzywilejowanej grupie ludzi, lecz wszystkim obywatelom, gdyż sprawowanie jej zostało powierzone przez wyborców w demokratycznych wyborach. Nadużywanie jej w imię prywatnych interesów, a tak rozumiem akcję zbierania podpisów dla domniemanej niewinności pana burmistrza - inspirowaną zresztą przez samego zainteresowanego - pod przykrywką niby to zbierania podpisów pod zmianą obowiązującej ustawy antykorupcyjnej li tylko w naszej Gminie, naraża na śmieszność samych zainteresowanych. Od wydawania wyroków w Polsce są niezawisłe Sądy i przed nim należy udowodnić swoją niewinność, a nie wciągać w tę farsę zwykłych obywateli.

Należałoby także poświęcić więcej uwagi temu, aby Urząd Gminy był dla Obywateli, a nie był fasadą dla „towarzystwa wzajemnej adoracji”, jak również, aby działania władz w gminie nie krępowały swobody działalności gospodarczej. Przecież, Drodzy Urzędnicy, mamy w końcu XXI wiek.
Jako przedsiębiorca i nie tylko zresztą ja odczuwam nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych, zwłaszcza w dostępie do strefy przemysłowej!