
Zarząd OSP w Dobczycach
Obiecanki, mamienia i zwodzenia
Nasza jednostka strażacka jest jedną z najstarszych w regionie myślenickim. Powstała w 1875 r. Przed rokiem obchodziła swoje 130-lecie, które jednakże minęło bez większego echa i upłynęło przede wszystkim pod znakiem licznych interwencji strażackich. Jesteśmy bowiem ratownikami, którzy w każdej krytycznej sytuacji spieszą z pomocą - taka jest nasza powinność wobec lokalnego społeczeństwa, to jest powód do naszej chwały. W naszych szeregach działa obecnie 80 aktywnych strażaków, w tym 10 wysoko wykwalifikowanych
ratowników medycznych, którzy spieszą z pomocą na dźwięk każdej syreny. Nasza Sekcja Ratownictwa Wodnego jest czołową sekcją w Małopolsce, podobnie zresztą jak wielokrotnie nagradzana na różnych konkursach i przeglądach nasza Orkiestra Dęta.
Od 1995r głośny jest w Dobczycach temat budowy strażnicy przy ul. Witosa, jej fundamenty powstały w tamtym okresie, tj. w czasie drugiej kadencji obecnego burmistrza. Powstał wtedy Komitet Budowy Budynku Wielofunkcyjnego, a przy wznoszeniu fundamentów swój wkład mają, wbrew lansowanej nagminnie opinii władz, właśnie dobczyccy strażacy. Strażacy dali robociznę, doprowadzając obiekt do stanu zerowego. W pracach przy ich wznoszeniu zaangażowana była również młodzież szkolna z Zespołu Szkół Elektrycznych. Nie wolno okłamywać społeczeństwa i rozgłaszać krzywdzące nas opinie.
Jesteśmy, na podstawie wzajemnie podpisanych uzgodnień z władzami gminy współwłaścicielami rzeczonego budynku. Przez ostatnie lata wmawia nam się, że nic nie robimy w tym temacie i nie interesuje nas ten wielofunkcyjny obiekt. To jest jedno wielkie kłamstwo, wygodne dla rządzącej grupy. Jak się okazuje gmina dobczycka nie należy do biednych, bo przecież kolejna wersja projektu tego obiektu kosztuje prawie 97 tys. złotych. W myśl nowego planu do naszej dyspozycji w przyszłym budynku jak to sobie założyła Władza ma być tylko i wyłącznie 5 boksów garażowych. W trzykondygnacyjnym obiekcie ma się znaleźć hotel na II piętrze, restauracja piętro niżej, a obok naszych boksów siedziba poczty. W sumie dla nas 1/6 obiektu i w myśl założeń burmistrza wara nam od udziałów w zyskach z komercyjnej części - mimo, że jesteśmy w 50 procentach współwłaścicielami obiektu, który być może wreszcie któregoś dnia powstanie. Na takie rozwiązanie nigdy nie wyrazimy zgody.
Budynek ten to rozwiązanie naszych problemów, z którymi od wielu już lat borykamy się - po prostu brak miejsca dla naszych samochodów bojowych. Nie rozumiemy postawy Władz Gminy, które ostentacyjnie nie znoszą i nie cierpią jednostki OSP z Dobczyc.
Należy mieć nadzieję, że nowa władza, wybrana podczas listopadowych wyborów, ze zrozumieniem podejdzie do problemów, którymi żyje nasze środowisko i będzie nas traktowała partnersko.